Blip poetry
Opublikował siefca
Mikroblogi skłaniają zabieganych użytkowników do posługiwania się minimalistycznymi treściami. Jeśli ktoś używa ich do relacjonowania wydarzeń ze swojego życia, to po prostu opisuje to co najistotniejsze. Jeśli buszuje po Sieci to zamiast cytować wkleja linki. A co jeśli chce się twórczo wyżyć? Pisze haiku? A może freestyle (taka forma narracji)?
Jako porannej inwokacji użyję fragmentu wygrzebanego z kilkuletnich logów:
Broadcast Message from siefca@pantera.slonce.com (/dev/ttyp9) at 8:24 CEST... dzisiaj na śniadanie posiłek zjem jarski bo w systemie siedzi marek piotr stolarski to śpiewalem ja, użytkownik siefca
Poniżej blipowa twórczość. Zauważmy napięcie autorów na granicy ja-świat i próbę znalezienia wyjścia z tego napięcia przez uczłowieczenie narzędzi systemowych z pakietu coreutils i różnych usług sieciowych dystrybuowanych na tzw. wolnych licencjach…
kodz: My jesteśmy bohatery, kodujemy w perlu-cztery siefca: aplety Javy i nie ma sprawy, jo, jo siefca: on kose dostał od swego starego, bo nie chciał używać gemów Ruby'ego kodz: Ojdana-dana, zamkną nam CPANa. siefca: brutalny koniec i życia migawka, wspominał jak razem używali awka kodz: Jetsun Milarepa całe życie obywał się bez grepa. siefca: gangsterskie porachunki, koks i kobiety, nocne melanże i RPM pakiety kodz: skończyła się moja studencka kariera, gdy siadłem do kodu IMAP-Couriera siefca: Tłumacz Marpa nie używa arpa siefca: jego stary się drapie po LDAP-ie kodz: wolę jeździć tico, niż programy pisać w pico siefca: nic mnie się nie ima bo używam ViMa siefca: jazda jest na maksa, gdy włączam Emacsa siefca: paczka frytek mi stika w dodatku do mcedita siefca: wstaję rano i odpalam nano siefca: szwed maca szweda, używają eda kodz: kawa z rana niz mi nie da, jak EDITOR dasz na ed'a kodz: w środku czuję się tak pusto, gdy terminal mam vt100 kodz: dzisiaj będzie ostra walka, lepiej wbijmy na ntalka
Pierwsza linijka (o bohaterach) kojarzy mi się z popularnym “My jesteśmy rada puchaczy”, a pisząc o relacjonowaniu wydarzeń przypomniałem sobie kartkę, która wisiała przypięta do ściany u grafika, z którym kiedyś pracowałem. Znajdowała się na niej sentencja:
Ludzie mądrzy zazwyczaj dyskutują o pomysłach
Ludzie przeciętni o wydarzeniach
A ludzie głupi o innych ludziach.