Opublikował siefca
Dzisiaj wstawię kilka najczęściej używanych zbiorów poleceń związanych z operowaniem na repozytoriach Gita. Szczerze przyznaję, że wpisuję je tutaj przede wszystkim dla siebie, żeby w razie czego mieć ściągawkę. A więc zaczynamy.
Opublikował siefca
Dzisiaj wstawię kilka najczęściej używanych zbiorów poleceń związanych z operowaniem na repozytoriach Gita. Szczerze przyznaję, że wpisuję je tutaj przede wszystkim dla siebie, żeby w razie czego mieć ściągawkę. A więc zaczynamy.
Opublikował siefca
Rozproszony system kontroli wersji Git to zwinny następca takich tworów jak Concurrent Versions System (CVS) czy Subersion (SVN), jeśli można tak powiedzieć. W gruncie rzeczy różni się od nich, przede wszystkim tym, że nie powiela ich wad i że jest systemem rozproszonym (ang. distributed). Używają go między innymi deweloperzy kernela Linux. Osobiście życzyłbym sobie, żeby tak samo popularny był GNU Bazaar, ale ponieważ nie jest, to musiałem wybrać coś, co ma większą „siłę przyciągania” i w związku z tym rozwija się szybciej.
Zgromadzę w tym miejscu kilka istotnych informacji dotyczących konfiguracji tego ustrojstwa, ponieważ w Sieci istnieje wiele niekompletnych podręczników, przez które straciłem trochę czasu. Mam wrażenie, że osoby, które je publikowały zapominały o kilku pierwszych, czy jednej późniejszej komendzie w wielu z podawanych przykładów. Używam Gita od paru godzin, stąd nie wiem, czy słusznie prawię. Jeśli nie, to sam wyślę sobie e-mail z pretensjami, a Mailer Daemon będzie mym mediatorem.
Opublikował siefca
Opiszę przyjemną instalację RoR na systemie zgodnym z POSIX. Przy okazji poczynię tu kilka założeń, które zdeterminują trochę architekturę, to znaczy wybiorę konkretne wersje i konkretne oprogramowanie. Ruby on Rails, jako serwer aplikacji, zwykle „chowa się” za jakimś serwerem WWW, nawet jeśli korzysta z własnego, któremu na imię WEBrick. Spotyka się instalacje korzystające z technologii CGI lub FastCGI, spotyka się również kompaktowe rozwiązania polegające na użyciu specjalnego modułu serwera Apache o nazwie Passenger.
Opublikował siefca
W tym odcinku podręcznika zajmę się gramatyką i składnią Ruby’ego, bo chciałbym dokończyć omawianie przykładowego kodu, w celu zapoznania się z najczęstszymi konstrukcjami języka. Dopiero w następnym artykule poświęconym środowisku Ruby on Rails zamierzam pokazać to, co widzi użytkownik w trakcie generowania aplikacji i powiedzieć do czego to służy.
Znajomość Ruby’ego jest bardzo potrzebna, żeby wiedzieć co się „psuje”. W zasadzie robienie czegoś w Rails to robienie czegoś w Rubym. Jeżeli poszukujesz łatwego systemu zarządzania zawartością, który zwolni Cię z konieczności kodowania, to przykro mi, lecz RoR nie jest w stanie Ci w tym pomóc. Ruby on Rails to wygoda dla programisty, ale nie zwolnienie z konieczności programowania przy tworzeniu aplikacji webowej.
Opublikował siefca
Dawno, dawno temu usłyszałem o środowisku służącym do tworzenia aplikacji webowych o nazwie Ruby on Rails (RoR), a przed kilkoma miesiącami, powodowany radością życia i zaciekawieniem, zdobyłem się na próbę zainstalowania railsowej aplikacji – silnika napędzającego randomseed. Wcześniej uczyłem się języka Ruby i klikałem w nim jakieś proste programy w celach testowych. Teraz przyszedł taki moment, że w najbliższych tygodniach zamierzam zrobić kompletnie od podstaw aplikację WWW napędzaną przez RoR. W tym celu, żeby przypomnieć sobie niektóre rzeczy, ustrukturalizować to co już wiem i nauczyć się tego co mi umknęło, zamierzam o tym pisać. Zacznę od początku, czyli od tego co to jest Ruby i co to są Rails.