Clojure, jak każdy dialekt Lispu, wyposażono w interaktywną konsolę, dzięki której możemy na bieżąco eksperymentować i sprawdzać naszą wiedzę. Zanim więc przejdziemy do teoretycznych podstaw języka, pozwolimy sobie na praktyczny kontakt z jego mechanizmami. Omawiane konstrukcje będą wtedy przywoływały w nas praktyczne, a nie tylko abstrakcyjne, skojarzenia.

Dzięki informacji na facebookowym profilu 7freuds. trafiłem na opublikowany w serwisie „naTemat.pl” artykuł Julii Wahl o związkach pt. „Samotność nie jest zawsze zła”. Zgadzam się z tezą wyrażoną tytułem, jednak mam pewien kłopot z pogodzeniem się z poglądami na temat tzw. miłości romantycznej – z opiniami, które odbierają jej pewną istotną funkcję spajającą i wzmacniającą więź.

Clojure to funkcyjny język programowania ogólnego przeznaczenia bazujący na modelu Lisp–1. Jego wzorcowa implementacja działa pod kontrolą maszyny wirtualnej Javy, ale istnieją też wydania pracujące w innych środowiskach, na przykład popularny ClojureScript zaimplementowany w JavaScripcie. Clojure jest Lispem, który powstał z myślą o przetwarzaniu współbieżnym i korzystaniu z ekosystemu Javy.

Na przełomie września i października 2014 świat obiegła informacja o ukrytej przez lata luce bezpieczeństwa w powłoce GNU Bourne Again Shell (skr. Bash). Większość serwisów związanych z bezpieczeństwem IT już zdążyła na ten temat napisać i podać odpowiednie metody ochrony, jednak naszą uwagę przykuł edukacyjny aspekt luki – pod tym względem jest to „dobry błąd”, tzn. taki, którego można użyć do wyjaśnienia wielu ciekawych mechanizmów obecnych w systemach typu Unix.

Zdalny dostęp do wewnętrznych usług sieciowych to mniejsze koszty funkcjonowania firmy i większa wygoda pracowników pod względem zarządzania informacjami. Administrator systemów jest w stanie szybko zareagować na incydent, bez konieczności dyżurowania na miejscu w późnych godzinach, a przebywający na rozmowie u klienta handlowiec może pobrać potrzebne do przeprowadzenia prezentacji pliki z folderu znajdującego się w intranecie.